Ulcerate – Stare Into Death And Be Still (2020)

Bez kategoriiLeave a Comment on Ulcerate – Stare Into Death And Be Still (2020)

Ulcerate – Stare Into Death And Be Still (2020)

Dzisiaj odkrywam przed wami kolejny kraj. Jest to po raz pierwszy Nowa Zelandia. Tak, nie przesłyszeliście się. Zespół nazywa się Ulcerate i właśnie wydał swój szósty album po czteroletniej przerwie zatytułowany „Stare Into Death And Be  Still”, dokładnie 24 kwietnia 2020 roku przez Demebur Mori Productions. Nie wiem czego się spodziewać. Słyszałem już kiedyś tą kapelę, ale to było dawno temu. Także… nie mogę się doczekać, aby ten krążek przesłuchać.

„The Lifeless Advance” zaczyna się progresywnym riffem, wraz z prostymi, ale obfitującymi w blasty garami. Potem jednak następuje istna,
perkusyjna nawałnica. Wokalista sprawnie operuje głębokim growlem, idealnym do death metalu. Zmiany tempa są dobre. Intensywność jest tu zrównoważona. Jednym słowem wpada w ucho. Do tego jeszcze te blackowe naleciałości. Dla mnie mistrzostwo! „Exhale the Ash” rozpoczyna dobry riff. Tu też jest intensywnie. Pałkarz niewątpliwie może pochwalić się dużymi umiejętnościami. Bo tu „bębny” są po prostu z……..! Riffy natomiast chwytliwe i nietuzinkowe! Nie ma się do czego przyczepić. Kolejny ulubieniec do mojej set-listy.

Natomiast „Stare into Death and Be Still” brzmi już inaczej. Początek to wolniejsze tempo, aczkolwiek w podobnym nastroju. Słychać więcej progresji. Czy to dobrze? Jak dla mnie? Owszem. Nie ma monotonii. Ja się przynajmniej nie nudzę! Tu też gitarzysta pokazuje, na co go stać! Ja się pytam gdzie wy – Ulcerate – byliście wcześniej? Genialny breakdown ze szczyptą intensywności, ale innymi bitami perkusyjnymi. Uderzenie w każdy talerz jest precyzyjne, w punkt. Doskonale słychać ten instrument. Mistrzostwo!

„There is No Horizon” od początku jakby wynurza się lekko z otchłani, co genialnie obrazuje stopniowana perkusja wraz z riffami, które znowu są delikatnie blackowe. To jedna z najbardziej nastrojowych kompozycji na płycie. „Inversion” to kolejna porcja instrumentalnych popisów technicznych jak na death metal przystało. Zabrakło tu jednak tego czegoś, dlatego jest to jak na razie najsłabsze ogniwo krążka.

Na „Visceral Ends” powraca mrok, poprzez doskonałe, gitarowe intro. Płyta ponownie obiera właściwy kurs. Spokój i tajemniczość, pewnego rodzaju stan uśpienia, aby później zaskoczyć nas dawką energii. Znowu jest epicko! Do tego ten genialny riff w tle! „Drawn Into the Next Void” jest oczywistą kontynuacją poprzedniego utworu. Akurat to mnie cieszy. Jednak tutaj brzmienie jest zdecydowanie cięższe! Same breakdowny to pokazują. Na końcu dopiero następuje znaczne zwolnienie tempa.

Ostatni „Dissolved Orders” ma krótki „stempel” wraz z dobrze dobranym gitarowym wstępem. W tej kompozycji mrok utrzymany jest do samego końca. Utwór sprawdził się też jako singiel. Ciekawy riff w tle wraz z perkusją nadały kawałkowi odpowiedni klimat.

„Stare Into Death and Be Still” jest na chwilę obecną najlepszym deathowym albumem 2020 roku, z jakim się spotkałem. Piszę to z pełną odpowiedzialnością, a miałem już okazję odsłuchać kilku płyt, z tym że na „pseudo” death metal szkoda mi czasu. Może kiedyś podejmę się recenzji któregoś z nich. Jednak wracając do Nowo Zelandczyków z Ucerate – Panowie chylę czoła! Słuchając waszych poprzednich dokonań muzycznych, nie jestem pewien, czy jest to wasz najlepszy album, ale z gatunku technical death metalu zdecydowanie tak. Jedyną, słabszą kompozycją na nim jest „Inversion”. Reszta to utwory, które jako samodzielne, doskonale się bronią. Płyta więc ogólnie jest spójna, a okładka z……..!!!

Korekta: Sylwia Prekurat

10/10

Kacper Sikora (Relevart)
Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top