The Breaching Experiment – Altschmerz (2020)

Bez kategoriiLeave a Comment on The Breaching Experiment – Altschmerz (2020)

The Breaching Experiment – Altschmerz (2020)

Znowu Szwecja. Tym razem nieznany zespół The Breaching Experiment. 6 marca 2020 roku wydali swój już trzeci album „Altschmerz”. Określają się bardziej jako eksperymentalny projekt niż zespół. Tym bardziej chętnie przesłucham krążek. Czy najnowsza płyta okaże się lepsza od poprzednich? Jestem bardzo ciekaw. Zaczynamy!

Od pierwszego „Mountains” wiemy już, że mamy do czynienia z blackiem, z doomowymi wstawkami. W połowie utwór jest intensywny, co mnie akurat cieszy, jednak nie powala na kolana. Chociaż słyszy się tutaj różnorodność. „Fail Again” to kontynuacja początku, aczkolwiek  bardziej dynamiczna. Wokal natomiast jest fatalny. Solówka za to daje radę z przejściem na deathowy ciężar. Mniej blacku.

„Dysphoria” charakteryzuje zmniejszone tempo. Minimalistyczna gitara wraz z pianinem. Następnie wchodzi dobry riff, bardziej stonerowo – doomowy. Wokal też się poprawia. Trochę, ale jednak. Co ciekawe, można tu usłyszeć deathcorowe przejścia. Wszystko to razem jakoś się trzyma. „The Bloody Machine of Robespierre” zagrane jest według sprawdzonego wcześniej schematu, z tą jednak różnicą, że więcej tu blastów, popisów strunowych. Instrumentalnie, bardzo dobrze. Do tego dużo lepszy wokal. Jako singiel daje radę.

„A World For Our Sponsors” otwiera zupełnie inny riff, chociaż potem wraca black wraz z blackowym wokalem. Jednakże dziwne przejścia tego utworu nie ratują. „Red” nie wnosi nic nowego. Słychać jakby fragment utworu był powtórką z „Dysphoria”. Oczywiście tego cięższego. Przedostatni „A Distant Howl” zaskakuje deklamacją. Riffy jednak są już znane, co zalatuje nudą. Oprócz tego wokal jest jakby na siłę dołożony do kawałka. Koniec krążka to „Scarecrow”. Czysty black, ale przeciętny niestety, dlatego według mnie to naprawdę koniec, nic więcej nie da się na jego temat napisać.

Podsumowując. Moim zdaniem kapela za mocno poszła w łączenie stylów i nurtów. Szanuję eksperymenty, ale ten Wam, Panowie, za bardzo nie wyszedł. Miał być black i niby jest, ale za mocno przekombinowany wstawkami z innych gatunków, które okazały się lepsze od samego blacku. K…. poza tym gdzie tu alternatywna muzyka? Nie ma jej. Blackowe riffy, które niewątpliwie się pojawiały, były delikatnie mówiąc, nieudane. Dlatego też The Breaching Experiment mnie rozczarował swoim trzecim krążkiem „Altschmerz”. Płyta nie ma żadnej spójności. Okładka też jakby trochę niedopracowana. Za odwagę, szanuję, ale za jej końcowy efekt…? Niekoniecznie!

Korekta: Sylwia Prekurat

4/10

Kacper Sikora (Relevart)
Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top