Crystal Skull – Ancient Tales (2020)

Bez kategoriiLeave a Comment on Crystal Skull – Ancient Tales (2020)

Crystal Skull – Ancient Tales (2020)

Szukając czegoś z gatunku heavy/power, natknąłem się na włoski zespół Crystal Skull. Okazuje się on tworem jednej osoby, dokładnie Claudio Livery znanego jako ,,The Reaper”. Dokładnie 17 czerwca 2020 roku za pomocą Undergraund Symphony, Crystal Skull wydał swój debiutancki album, zatytułowany Ancient Tales. Cóż, zatem słuchawki na uszy. Nie oczekując niczego, usłyszę jak się spisał się ten Claudio Livera. Zaczynamy.

The Book jest krótkim interem , z dość dobrą deklamacją autora, lecz potem tempo się zmienia, dzięki dynamiczniejszym riffom i gwałtowniejszym partiom perkusji. Na samym końcu z deklaracją: ,,We are Crystal Skull”. Jako otwarcie dobry, choć bez rewelacji. Land Of The Dead jest dynamiczny od samego początku. Dobrym patentem są nagrane tzw. wokale wspierające. Wokal główny jest dobry, bo nieprzekombinowany. Choć w pewnych momentach jego angielszczyzna mogłaby być wyraźniejsza. Jeśli chodzi o gitary? Jak dla mnie bardzo dobre. Solówka też niczego sobie. Jest lepiej, niż się spodziewałem.

Stormaxe, to trochę inne riffy, dalej z powiewem energii. Nie wiem czemu tutaj wokale (główny jak i wspierający) są odrobinę słabsze. Sam utwór jest już też trochę mniej przebojowy. Mimo to solówka wspierana blastami zła nie jest. Tzw. ,,góry” jeśli chodzi o wokal, Claudio mógłby mieć lepsze. Wstęp do Crystal Legions, jest wolniejszy, ale tylko przez moment. Wokal poprawiony, a riffy też w miarę. Dobrze obrany kierunek.

Początek Tears Of The Night, jest istną petardą! Wreszcie ochota na headbanging wraca! Przebojowość wraca na odpowiednie tory. Riff prowadzący jest bardzo dobry. Perkusja też. Jest to jeden z najlepszych utworów z płyty jak na razie. Do tego na sam koniec Claudio dorzuca dobre solówki. Jest coraz lepiej Crystal Skull. The Eyes podtrzymuje tempo. Jest jak dotąd jedynym singlem z tej płyty. W sumie jako taki nie jest zły. Tu wokale są najlepiej zrobione. Wszystko jest poukładane i bez mankamentów. Choć tu mam do czynienia z najlepszą solówką z płyty! Na równi z Tears Of The Night, The Eyes staje się moim ulubionym utworem z tego albumu.

Die By My Axe, ma krótki, lecz treściwy wstęp gitarowy. Pomimo średniego tempa riffy przeplatające się, umiejętnie zapowiadają burzę. Tak owa słusznie nastąpiła! Jednak jej rozmiar, mnie odrobinkę rozczarował, ale nie jest źle. Zastrzyk energii bowiem dostałem, oprócz tego tu, też jest dobra solówka. Kompozycja mimo lekkiego zawodu jest dobra, ale nie genialna. The Last King miał być chyba w pierwotnym zamierzeniu balladą? Najwidoczniej plany ulegają zmianą, albo The Reapier postanowił poeksperymentować. Gdyż wyszedł faktycznie klimatyczny utwór, z partiami akustycznymi, ale jednak z partiami, które raczej balladom nie towarzyszą. Z drugą solówką gitarową na płycie, to fakt, ale jest to utwór pół na pół. Choć tzw. chwytliwości odmówić mu nie można. Dobry jak dla mnie na singiel nr. 2. Zamykający album Lake Of Dreams jest równie klimatyczny, choć ma więcej cech ballady. Jest też zdecydowanie wolniejszy i spokojniejszy, ma też refleksyjniejsze teksty. Jednak w ostateczności owa ballada jest dobra, jedynym drobiazgiem, który sprawia, że nie jest genialna, to wokal.

Debiutancki Ancient Tales, jak dla mnie jak na power/heavy metal, nie jest zły. Nie jest na pewno prekursorki, to fakt, ale już wolę, proste i sprawdzone patenty, niż kombinowanie na siłę. Choć co do efektów, jakie przyniósł utwór The Last King, to mam dość mieszane opinie. Niepodważalnym faktem, jest, że został stworzony przez jedną osobę. Inwencji twórczej jeśli chodzi o riffy, chociażby, odmówić Claudio nie można. Znalazły się też trzy kompozycje, warte wielokrotnego odsłuchu. Dokładniej Tears Of The Night, The Eyes oraz Die By My Axe. Jedynym utworem, którego wymazanie nie zaszkodziłoby płycie jest Stormaxe, to tak na marginesie. Sama płyta Ancient Tales, na chwilę obecną jest dla mnie mocnym kandydatem na godny uwagi album 2020 roku, jeśli chodzi o nurt power/heavy.

8/10

Kacper Sikora (Relevart)
Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top