IGNEA — The Realms of Fire and Death (2020)

Bez kategoriiLeave a Comment on IGNEA — The Realms of Fire and Death (2020)

IGNEA — The Realms of Fire and Death (2020)

Znowu Ukraina. Tylko przeciwieństwie do Jinjer, ten zespół, czyli Ignea, jest określany jako new melodic death metal. Tak się składa, że 17 kwietnia 2020 roku, wydali swój drugi album , zatytułowany The Realms of Fire and Death. Czy Ignea okaże się zespołem który polubię podobnie jak Jinjer? Jest tylko jeden sposób aby się przekonać.

Otwierający Queen Dies, już brzmi bardzo progresywnie. Przejścia są mocno stylizowane pod death. Sam utwór jest spokojny, choć nie tego się spodziewałem. Wokal Helle Bogdanovej ma dwa oblicza. Spokojny i klimatyczni, jednak jej growl. No cóż. Nie wybija się jakoś, przynajmniej dla mnie. Na koniec jeszcze drobna dawka instrumentów, aby zrobić tzw. epicki klimat. Drugi Чорне полум’я utrzymuje dynamikę i tu słychać corowy charakter. Jednak owy deathcorowy pazur tu mi się podoba. A ukraiński z ust Helle przy growlu brzmi trochę lepiej niż angielski. Na koniec perkusyjny popis też jest świetny. Dobry wybór też, jeśli chodzi o tzw stemple.

Out of my head ,bardziej kładzie nacisk na bas. Który może pokazać na co go stać. Sam riff tez jest całkiem niezły. Solówka keybordu połączona z gitarową też wypadła całkiem nieźle. Przejścia też są dobrze przemyślane. Natomiast jeśli chodzi o cover Eivør, czyli Í Tokuni. Jest jak dla mnie tylko dobrym dodatkiem, choć Helle, nie poradziła sobie w pełni, ponieważ nie słyszałem tzw. partii gardłowych w jej wykonaniu. Wracając do autorskich kompozycji. Too late to be born zaczyna się intrygujaco. Mam tu na myśli stemple. Potem dochodzi jeszcze ta intensywna perkusja. Klaruje się to dobrze, zwłaszcza jeśli chodzi o wokal. Choć tu też w trakcie przejść nawet słyszę dźwięk podobne do cymbałków. Czy to przeszkadza? Mnie osobiście średnio. Choć solówka gitarowa mogłaby być nieco lepsza. What For, to już ewidentnie otwarcie arabskie. Fajna odmiana. Helle też śpiewa tu spokojniej.

Gods of fire to znowu powrót do stylistyki corowej. Tu jednak znowu solówka gitarowo-keybordowa wypada świetnie, a potem nawet sama gitarowa. Zastrzyk energii jest wystarczający. Jinnslammer ma identycznie prowadzący riff, co zakończony Gods of Fire, co akurat uważam, że jest zaletą. Sam utwór brzmi dobrze. Na Disenchantment ,skrzypce przypominają orientalny akcent. Oprócz tego jakoś powalony się nie czuję, gdyż same przejścia i zmiany wokalu, są już mi znane. Choć tu gitary są mocno uboższe. Zamykający płytę Black Flame, nadrabia gitarowe braki, umiejętnie wraz z perkusją budując napięcie. Choć breakdown tu akurat mnie rozczarował, myślałem, że będzie bardziej intensywny.

Jak zatem wypadł zespół IGNEA? Moim zdaniem ich drugi album The Realms of Fire and Death, jest dość intrygujący. Dlaczego? Jest bowiem istną fuzją gatunkową. Folk, metal symfoniczny, elementy prog metalu no i jeśli chodzi o gitary i perkusję to tak zwany melodic death metal. Jak dla mnie, osoby szukające czegoś nowego, w melodic death metalu, mogą tu znaleźć, coś innego. Mnie osobiście album do gustu przypadł, choć mam małe zastrzeżenia. Więcej deathu by nie zaszkodziło. Wokal Helle jest wszechstronny, choć w języku ukraińskim screamuje lepiej. Jeśli chodzi o ulubione utwory to Gods of Fire (słyszę tu dynamikę rodem z Amon Amarth), Out of My Head oraz Too Late to Be Born. Może do nich wrócę. Sama płyta w całości zła nie jest, choć tylko te trzy kompozycje, mogą się obronić jako samodzielne. Coś za coś. Zapomniałbym, jeszcze relaksujący What for jest dobry jako utwór. Jinjer może mieć poważną konkurencję na arenie międzynarodowej. Przynajmniej moim zdaniem.

Korekta: Kaja Sikora

8/10

Kacper Sikora (Relevart)
Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top