Biesy – Transsatanizm (2020)

Bez kategoriiLeave a Comment on Biesy – Transsatanizm (2020)

Biesy – Transsatanizm (2020)

Po raz kolejny odwiedzam Kraków. Co ciekawe, o grupie Biesy, już słyszałem, zasprawą ich całkiem niezłego debiutu. Dziś zespół ten powraca z albumemTranssatanizm, wydanym 3 maja 2020, dzięki God ov War Productions. Czyjestem ciekaw tej płyty? Oczywiście! Czy okaże się lepsza od debiutu?Jest tylko jeden sposób aby się o tym przekonać.

IHS już samym początkiem mnie ożywił! Czemu spytasz? Chętnie odpowiem. Elektroniką. Dokładnie bardziej perkusją, znaną mi z debiutanckiego albumu polskiej grupy Iperyt. Do tego jeszcze ta nuta dup stepu. Potem już wchodzi w trakcie tej ,,zamieci” dobry riff. Główny wokal jest jak trzeba lecz, po mistrzowsku dopełnia go drugi, wraz z damskim krzykiem, pasującym idealnie do przekazu lirycznego, który po raz kolejny jest niebanalny. Mistrzowskie otwarcie.

La Dolce Instant zaczyna się bardziej intensywnie, na szczęście z ,,naturalną” podwójną stopą. Ton rozpaczy, jaki prezentuje wokal, udowadnia, że ekspresja nie jest obca Biesom. W tym utworze bowiem, oprócz wcześniejszej rozpaczy, pojawia się też czysty gniew. Wyraża go scream, wraz z wokalem wspierającym, sama kompozycja staje się na moment bardziej dynamiczna. Potem bardziej progresywne przejścia robią wrażenie, a w tle rozbrzmiewa elektronika.

Golgota 2045 , jest po części kontynuacją wcześniejszej kompozycji. Z tą różnicą, że tu pomimo czystego blacku, zespół jak dla mnie postanowił, trochę zwolnić. Mam tu na myśli tempo całej kompozycji. W połowie wreszcie nabiera ten utwór więcej dynamiki. Mimo trochę większych popisów gitarowych ma jak dla mnie, najmniej ,,owego” magnetyzmu, aby do niego wracać. A Nowa Transylwania przez swą intrygującą strukturę, złożoną z czystej elektroniki, odnawia poczucie transu.

Karolina23, to wreszcie powrót do tego co lubię najbardziej! Swego rodzaju zabawa wokalem, a do tego przekaz tego utworu, potrafi wprawić w istne osłupienie. Nie mam pewności, czy określenie: ,, jestem najładniejszym transem jakiego widziałeś ’’ – jest na serio, czy tylko pół żartem – półserio. Poza tym ta budująca napięcie perkusja, z doskonale połączoną elektroniką. Do tego na koniec całkiem niezła solówka gitarowa. W krainie grzybów, znowu intensywne otwarcie. Do tego nawiązanie do piosenki z dzieciństwa. Mam tu na myśli owy fragment: ,,uciekaj myszko do dziury bo cię tu złapie kot bury a jak cię złapie kot buryto cię obedrze ze skóry ’’. Na sam koniec kolejny wściekły riff oraz potęgujący wrażenie transu elektroniczny stempel. Dobra robota!

Zamykający płytę Uwaga_ świat to blackowy riff. Potem perkusyjne popisy. Wokal nie jest przekombinowany. Bardzo dobra solówka gitarowa ,której szczerze się nie spodziewałem. Kolejna emocjonalna sinusoida. Tempo utworu bowiem, zmieniało się przynajmniej czterokrotnie. Poza tym kolejny ironiczny, a dzięki temu mocno przeze mnie zapamiętany fragment: ,,ale to ty spadasz i czego się złapiesz. kap kap kap przed nami trzeci świat”. Do tego wszystkiego jeszcze elektronika na koniec. Po prostu mistrzostwo!

Zatem czy album Transsatanizm okazał się lepszy od debiutu?Zdecydowanie tak! Dlaczego? Bo jest inny. Nie pamiętam czy, jakiś polski zespół, kiedyś odważył się do samego blacku, dołożyć nie tylko, ,jakiś” elektroniczny stempel, poza wspomnianym przeze mnie Iperytem, który jednak, jako takiego blacku nie gra. Poza tym w przypadku grupy Biesy, pojawia się też automat perkusyjny, wraz z całą masą, innych, lecz podobnie brzmiących stempli. Dokładając do tego ekspresyjne wokale, niebanalne riffy i przejścia. Wiadomo powtórzeń się nie uniknie to prawda. Lecz na koniec dodam, fakt nietuzinkowych tekstów. Nie zawsze jednoznacznych, co akurat w blacku jest istotne, bo skłania do dłuższych rozważań. Jednym słabym ogniwem, jeśli miałbym je na siłę wskazać, jest Golgota 2045. Może ze względu na to wolniejsze tempo, ale podkreślam, jeśli miałbym się czegoś przyczepić, a to akurat jest, dla mnie, naprawdę drobnostką. Transsatanizm jest dla mnie genialnie przemyślanym albumem koncepcyjnym, wprawiającym w strike urbanistyczny trans. Do tego  świetna okładka. Czekam na informacje o koncertach, bo nie mogę się doczekać, aby usłyszeć tą płytę w całości na żywo. Kolejny mocny kandydat na płytę roku 2020 roku w kategorii black metal.

Korekta: Kaja Sikora

10/10

Kacper Sikora (Relevart)
Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top