Helloween – Walls Of Jerycho ( Expanded Edition) (1987)

Bez kategoriiLeave a Comment on Helloween – Walls Of Jerycho ( Expanded Edition) (1987)

Helloween – Walls Of Jerycho ( Expanded Edition) (1987)

Jednej z najbardziej znanych grup niemieckich, czyli Halloween, chyba nie muszę przedstawiać. Po dość kilku ,,podejściach” postanowiłem wziąć sobie za jednym zamachem ich pierwszy mini album z kwietnia 1985 roku, zatytułowany po prostu Halloween, debiutancki album Walls of Jerycho też z 1985 roku, ale z grudnia, oraz na tzw. wisienkę singiel z 1986 czyli ,,Judas” . Wszystko wydane przez niemiecki Noise Records . Tyle tego, że, aż miło! Jestem ciekaw czy czas dla mini albumu ,debiutanckiego krążka i owego singiel okazał się łaskawy.

Zaczynając od mini albumu Halloween. Intro w Starlight, gdzie osoba się budzi ze snu i słuchać dźwięki ,,Happy Halloween” nadal bawi. Wysokie partie Kaia na samo otwarcie zapowiadają magiczną energię. Sam utwór nadal jest dynamiczny, ale dostatecznie prosty. Choć kunszt obu gitarzystów czyli Kaia Hansena i Michaela Weikatha tu nadal słychać. Obaj prezentują różniące się od siebie solówki, lecz na takim samym poziomie. Z Murderer przez pewien czas miałem konflikt, bo polski ,,stary KAT w identycznym czasie, też wypuścił utwór o takim tytule w wersji angielskiej. Jednak angielska wersja Halloween okazała się lepsza, niż ta napisana przez KATa, bez porównania z kapitalną wersją. Niemiecki Murder dalej ciągnie dobrą passę. Genialne gitary, dobre przejścia, wyrabiający się jeszcze wokal Kaia, z doskonałym wokalem wspierającym: ,,Murderer!” . Tytułowy ,,Warrior” brzmi idealnie pod jazdę konną. Te przejścia i odpowiednio pokrywające się gitary. Już wtedy! Choć już odrobinka rutyny się wkradła.

Przedostatni Victim Of Fate, ma jeden z ,,najostrzejszych” jak dla mnie riffów otwierających z tej Epki. Nadal! Poza tym to uspokojenie tempa w połowie kompozycji. Na sam koniec znowu gitarowe popisy. Zamykający cześć ,,Halloween” Cry For Freedom to pierwsza ballada tej grupy. No i tu jest jedno ,,ale” z mojej strony. Każdy musi od czegoś zacząć, ale ten utwór nią, w pełni nie jest. Bo później znowu powraca dynamika, z perkusją i szybkimi gitarami.

Tytułowy debiutancki krążek Walls of Jerycho, zaczyna się naprawdę epicko. Do tego utworem o tym samym tytule. Te trąby to naprawdę doskonałe rozwiązanie. Potem pojawiaja się właściwa kompozycja Ride the Sky” się dobrze znane gitary, jednak tym razem są już bardziej dopracowane. Oprócz tego więcej jest wokalu wspierającego, co mnie akurat cieszy. Reptile różni się trochę otwarciem, lecz odrobinę. Choć jak dla mnie jest po prostu dobry. Natomiast Guardians mają znowu ten ostry jak żyleta riff, to przeważyło i teraz! Są tu też bardziej zmyślne zmiany tempa, no i jeszcze lepsze gitary.

Riff na Phantoms Of Death jest dla mnie po latach trochę thrashowy. Solówki nadal nie są złe. Tu też znowu jest dobrze wyważona zmiana tempa, jednak mimo to, jest to kolejny dobry utwór. Metal Invaders, skutecznie uwalnia mnie od dość dużej dawki energii, jaką wcześniej otrzymałem. Przełamuje też schemat. Wokal Kaia jest też w sam raz oraz solówka. Po latach nadal na playliście. Gorgar to znowu ta żyleta, z równie szybką perkusją i solówką! Tu rządzi szybkość! Do tego te riffowe ,,zabawy” nawet z gitarą basową. Heavy Metal (Is the Law) i How Many Tears, nadal jako kompozycje się uzupełniają, dlatego je obydwie taktuję jako idealne zakończenie tego krążka.

Natomiast sam singiel Judas, natomiast z nóg mnie nie zwalił. Przebojowy to on, też za bardzo nie jest. Jednak mimo wszystko to tylko jeden utwór.

Zatem jeśli chodzi o, Walls Of Jerycho ( Expanded Edition). Mini album Halloween po latach się broni, jedne co próby czasu nie przetrwało, to Cry For Freedom. Moimi ulubionymi utworami pozostały Murderer, Victim Of Fate oraz Warrior. Jeśli chodzi o debiutancką płytę Walls of Jerycho. Tutaj niemiecki Halloween określił swój styl, choć jednak jak dla mnie lepsze okazały się jednak kompozycje autorstwa Michaela Weikatha, czyli , Guardians, Gorgar,Metal Invaders oraz How Many Tears. Dwie autorstwa Kaia Hansena czyli Ride The Sky oraz Phantoms Of Death . Ich przebojowość idzie w parze z tekstem. Sam singiel Judas mnie rozczarował swoją przeciętnością. Cała masa emocji i nostalgii zarazem, dowodzi, że album Walls Of Jerycho ( Expanded Edition) jest wart przesłuchania!

Halloween(EPka) 9,5/10

Walls of Jerycho album 9,5/10

Judas(singiel) 8/10

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top