Sagenland – Oale Groond (2021)

Bez kategorii1 komentarz do Sagenland – Oale Groond (2021)

Sagenland – Oale Groond (2021)

Tym razem już Niderlandy. Dokładniej dwuosobowy zespół Sagenlan, który po dwudziestu latach funkcjonowania, wydane 25 stycznia 2021 roku, dzięki Heidens Hart Records, debiutancki album o tytule Oale Groond. Jestem ciekaw, jak im ta płyta wyszła. Jednak puki nie przesłucham to się, nie dowiem prawda? No to zaczynamy!

Weer thuus to bardzo nordyckie intro. De jammerklachten van Singraven (eerste deel) to już czysty black. Wokal też jest dobry, bo jak na scream po holendersku, to można wszystko usłyszeć. Inna sprawa, że nic nie rozumiem, ale dla chcącego nic trudnego prawda? Riff prowadzący jest dobry, choć ze skandynawskiej szkoły. Solówka gitary basowej jest ciekawym zabiegiem. Potem też gitara się bardziej rozkręca. Jest dobrze, ale nie rewelacyjnie. De jammerklachten van Singraven (tweede deel) zaczyna się akustycznym graniem z wokalem rodem z folk metalu. Potem mamy do czynienia z intensywniejszą partią perkusji, nastawioną mocniej na blasty, w tle słychać też bas. Tylko tu wokal jest wyjęty z końca ubiegłego wieku. Potem marszówka dobrze zmienia nieco tempo, na spokojniejsze, a potem powrót do dynamiki. Veur de leu van vrogger zaczyna się neoklasycznie. Jeśli chodzi o gitary. Dopiero pod koniec uświadomiłem sobie, że jest to tak zwany przerywnik. Bladval ma to, co już jest znane, z wcześniejszych kompozycji. Choć więcej tu klimatu z lasu, przynajmniej dla mnie. In 't bos zaczyna się szybko. Riffami przypomina mi trochę Furię. To moje odczucia. Kolejny dobry utwór. Nieprzerwanie ten bas. Potem neoklasyczne granie na uspokojenie. Jednak zaraz znowu black metalowy breakdown. Van eigen land to kolejny neoklasyczny przerywnik. Na Botte bijlen nie ma niespodzianek. Tak samo na 't Leste gedicht (Twentse earde). Zamykający płytę Terug noar et laand van aleer okazuje się neoklsycznym outro.

Jeśli chodzi o debiut Sagenland neoklayczne gitary oraz klimat, przeplata się, z dobrym black metalem. Co cieszy to próby szukania, nowych sposobów wykonywania riffów, a nie pójście na łatwiznę. Momentami słychać skandynawską szkołę oraz post black wyjęty z Furii, nie mam pojęcia, czy muzycy znają ten genialny polski zespół, czy po prostu mi się tak skojarzyło. Mniejsza. Nie zaprzeczę, że wcześniej nie miałem do czynienia z niderlandzkim black metalem, a ten album skutecznie zachęcił mnie, aby zmienił ten stan rzeczy, choć okładka płyty mogłaby być nieco lepsza.

8/10

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

One thought on “Sagenland – Oale Groond (2021)

  1. Komentarz jak zawsze na wysokim poziomie. Co do wydawnictwa narobiłeś chłopie ochoty i napewno się zapoznam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top