Yith – Passage (2021)

Bez kategoriiLeave a Comment on Yith – Passage (2021)

Yith – Passage (2021)

Dziś Stan Zjednoczone i jednoosobowy zespół o nazwie Yith. 26 lutego grupa wydała album zatytułowany Passage. Po raz kolejny coś nowego. Z nieukrywaną chęcią okaże się, jaka ta płyta jest.

Paradoksalnie płytę rozpoczyna utwór o tytule End. Gitara jest tu mocno melancholijna. Zwłaszcza partia akustyczna. Później akustyk przechodzi na blackowy riff. Do tego bardzo wolna perkusja, z rozpoznawalnymi blastami. Wokal? Jakościowo pewnie to jest ukłon w stronę pierwszej fali black metalu, jednak mimo to, wymaga on ode mnie za dużo skupienia. Jednak można się przyzwyczaić. Po momencie ciszy perkusja jest zdecydowanie szybsza i intensywniejsza. Potem znowu zwolnienie tempa. Jednak nic odkrywczego w sumie. Dla mnie otwarcie poprawne. Arisen zaczyna się dynamiczniej, z trochę innym riffem, lecz też niepowalającym. Perkusja też jest na jedno kopyto w sumie, z ogromem blastów. Nawet w pewnym momencie miałem efekt zapętlenia dźwięków i dezorientacji. Dalej słabo, jedynie co to tu jest więcej doomu. Watcher stawia na tajemniczość w sumie. Tu jest jakikolwiek atmospheric. Choć potem znowu jest poprawnie. Znowu wokal i intensywne bębny z blastami. Słabo, a miałem już nutkę nadziei na poprawę. Wrath to znowu doom. Jedyną zmianą jest tu szybka perkusja, black metalu poza wokalem prawie nie słychać. Void jest tym, w sumie co już znam, a zamykający płytę Gate próbuje stworzyć mikroklimat. Może jakby pozmieniać kolejność utworów, to coś by z tego było.

Zatem jeśli chodzi o płytę Passage, to tu muzyk Yith jak dla mnie za mało się postarał. Raz serwuje typowy black, potem miks black i doomu, następnie doom. Na sam pod koniec dorzuca instrumentalny atmospheric słabej jakości. Słabo. Czy polecam? To zależy, jakimi fanami gatunków jesteście. Osobom nieobytym zdecydowanie nie. Wtajemniczonym ,na własną odpowiedzialność.

2/10

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top