Nawia – Do Krwi (2021)

Bez kategoriiLeave a Comment on Nawia – Do Krwi (2021)

Nawia – Do Krwi (2021)

Wracam do Polski. Kolejny zespół, dokładnie Nawia, 21 czerwca 2021 roku, dzięki Werewolf Promotion wydał swój debiutancki album Do Krwi. Chętnie usłyszę, jak wypadnie ten polski debiut, zachęcił mnie do niego Domel. Ko

Płytę rozpoczyna utwór Pożoga, która os samego początku stawia na tajemniczość i klimat. Dźwięki wycia wilków są tu pomocne. Potem pojawia się klasyczny blackowy riff oraz perkusja. Scream wokalisty też jest siarczysty i agresywny. Jednak potem jest zmiana tempa i gitary zwalniają, a wokal się uspokaja. Zastanawia mnie solówka w sumie. Potem jest znowu intensywnie. W tle słychać old schoolowe klawisze. Jeśli chodzi o bębny, to następuje krótka zmiana na raw black. Kolejny twist w postaci neoklasycznej gitary, potem znowu lawina. No i blackowy stempel na koniec. Mimo to jestem w jakiś sposób nienasycony. Przegniły Sad ma wejście z buta, mam tu na myśli nawałnicę perkusyjną i ciężar gitar. Wokal staje się momentami ledwo słyszalny, co akurat jest minusem dla mnie. Dobrze skonstruowany breakdown. Zwłaszcza po wolnym blackowym riffie. Później znowu tajemnicze stemple. Przed świtem w cień jest już tym, co znam, jeśli chodzi o brzmienie Nawii. Tu akurat stemple są fajnie dobrane. Tak zwany dynamiczny zwrot, zwłaszcza jeśli chodzi o gitary też, jest tu dobry i nie pojawia się tylko raz. Potem jest nieco wolniej, wokal przypomina deklamację, jest też dużo blastów. Końcówka przewidywalna. Dlaczego? Bo założyłem gitarę akustyczną i ją usłyszałem. Płytę zamyka Po Dwakroć Martwy. Jednak nie słyszę na tej kompozycji, nic, co by, mnie zaskoczyło.

Zatem debiut zespołu Nawia zatytułowany Do Krwi jest na pewno spójny. Temu nie da się zaprzeczyć. Jednak jak na moje ucho atmospheric black to nie jest, prędzej zespół nagrał na albumie kilka jego elementów, jednak zbyt mało, jeśli chodzi o mnie. Określiłbym tą płytę, jako black/raw z klawiszami, czy też stemplami, obejmującymi te tajemnicze dźwięki i wycie wilków. Dzięki za polecenie płyty Domel, ale mi na niej zabrakło więcej niż czegoś.

6/10

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top