ROB HALFORD ,,WYZNANIE” – tłumaczenie Jakub Michalski (2021)

ROB HALFORD ,,WYZNANIE” – tłumaczenie Jakub Michalski (2021)

Dziś, kolejny raz robię coś po raz pierwszy. Dzięki namową, ze strony Mateusza, mojego serdecznego kolegi z pracy i nie tylko, z ogromną chęcią, podzielę się z Wami, swoimi przemyśleniami, jeśli chodzi o autobiografię jednego z Bogów Metalu, samego Roba Halforda, którego jestem ogromnym fanem. Książka w Polsce wydana została z opóźnieniem, 21 maja 2021 roku, przez wydawnictwo SINE QUA NON. Książka w dłoń i zaczynamy!

Z biografiami jest zwykle tak, że są pisane przez innych, do tego miałem też do czynienia, z tak zwanym formatem ,,wywiad rzeka”. W tej książce na szczęście obu tych rzeczy nie ma. Rob sam opisuje najpierw swoje dzieciństwo, potem młodość, początki trwającej do dziś przygody ze śpiewaniem. Opisuje to wszystko w taki sposób, że, czytelnik sam też to przeżywa jak On wtedy. Jeśli chodzi o muzykę, a zwłaszcza zespół Judas Priest, to ukazane są, zwłaszcza emocjonalne kulisy, w jakich powstawały pewne, obecnie kultowe dla fanów tej grupy płyty. Ukazana jest też perspektywa Roba, jak On, przeżywał odejście, z zespołu i cieszył się, jak po prawie dekadzie do niego wrócił. Nie żałował solowych projektów i zespołu, ale sam pokreślił, że brakowało mu Judas Priest, bo tam czuł się spełniony. Do tego to jego wewnętrzne rozdarcie, związki, seksualność. To wszystko jako całość wspomnień, a jednocześnie tak zwanej spowiedzi, a co ważne jej szczerość, sprawiło, że, czytałem, tą książkę, jednocześnie utożsamiając się z głównym bohaterem, jak również z innymi postaciami. Jakub Michalski wykonał, swoją pracę doskonale, jako tłumacz, do tego sama cena jest przystępna, a okładka, prosta. Zatem kto nie przeczytał, niech to zrobi, ja tę książkę polecam w ciemno. Chciałbym też podziękować Mateuszowi, który w ostateczności do tej recenzji mnie namówił, kup tę książkę, bo warto! Jak dla mnie obecnie najlepsza biografia, jaką czytałem! Dajcie znać co Wy, o tej książce myślicie.

10/10

Kacper Sikora (Relevart)

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *