Zmarłym – Druga Fala (2021)

Ponownie mój ukochany kraj, tym razem, województwo świętokrzyskie, kolejna nieznana grupa Zmarłym, która, dzięki Godz ov War Productions, 21 listopada, wydała swój debiutancki album, zatytułowany Druga Fala. Czy jestem zainteresowany? Oczywiście, że, tak! Wręcz nie mogę się doczekać odsłuchu, więc zakładam słuchawki i do dzieła.

Tytułowa Druga fala, to dużo riffów i taka trochę rozgrzewka, ,,przed burzą”. Genialne riffy blackowe wraz z pasującą do tego perkusją, potem jest troszkę mocniejsze partie, ale jak się pojawia wokal. To pozamiatane! Niby scream, ale z dobrym feelingiem, do tego po polsku! Jeszcze potem przełamanie, którego się, nie spodziewałem. Mam tu też na myśli ,,sztuczkę” z powtarzalnym słowem ,,druga fala”, a do tego chórem, ta kombinacja jest genialna, jeszcze te stepmle w tle, podchodzące trochę pod indrustial. Genialne zabiegi progresywne. Zostanwgrobie to kontynuacja stempli, jednak gdy się, kończą ,to znowu pojawia się genialny riff prowadzący, to bardziej trans, potem znowu pojawia się ten ,,blackowy” kurs. Zupełnie inny wokal, czysty śpiew, zbliżony do deklamacji, znowu dostałem w twarz. Andrew udowodnił, że nie tylko screamuje i growluje. Do tego jeszcze te solówka gitarowa. Istny majstersztyk. Życie wieczne cz.1, od początku ma odpowiedni pazur, wyraźny scream, w tle podwójna stopa i kolejna porcja riffów. Solówka bardziej rockowa na albumie black metalowym? Proszę bardzo. Szanuje za odwagę. Część druga, ma klimatyczne wprowadzenie, progresję, wręcz czuć. Kolejna twarz wokalna Andrew. Spacer, to mocne otwarcie, z dużą ilością blastów. Bliżej tu do biegu, niż spaceru. Jeszcze lirycznie, dodany klimat grozy, który wzmacniają końcowe dźwięki. Naszym i waszym, to znowu klimatyczna progresja, z czarnym riffem prowadzącym i podkreślonym basem. Wirtuozeria? Na najwyższym poziomie. Znowu różnorodność wokalna, a następnie kolejna świetna solówka na gitarze. Czy to już …, to przysłowiowe pięć minut dla elektronicznego klimatu. Od stempli, indrustialu, a także perkusja rodem z Iperytu, gitar, wraz z wokalem. Jeśli ktoś jest fanem numeru zespołu Biesy, Nowa Transylwania, to będzie zachwycony, ja jestem, więc czuje się cudowanie.

Debiut grupy Zmarłym jest moim zdaniem udany. Dlaczego? Po pierwsze, jest to progresywny black metal, dwa pierwsze utwory, są genialne i przebojowe, nie dziwię się ,że zostały singlami. Po drugie motyw COVID-19, umiejętnie wykorzystany w tekstach, choć czy w kompozycji Spacer, to nie jestem pewien, mniejsza. Totalnym zaskoczeniem okazały się możliwości wokalne Andrew, tego się nie spodziewałem, a było to pozytywne zaskoczenie, czysty śpiew, growl, screm, do tego ta ekspresja. Zmienność instrumentów plus jeszcze inteligentnie dobrane stemple, brzmiące industrialnie, a jeszcze ten smaczek perkusyjny, który skojarzył mi się, tylko z grupą Iperyt. Jeszcze ta genialna okładka. Zespole Jarun, macie konkurenta do tytułu albumu progresywnego black metalu 2021 roku. Czekam na trasę koncertową, nieważne gdzie, ja pojadę. Płyta bez skazy!!! Taki progresywny black metal uwielbiam!

10/10

Kacper Sikora (Relevart)

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.