CIEŃ – Redemption (2021)

Wracam do Polski, dokładnie do Krakowa. Zespół CIEŃ, który pochodzi z tego miasta, 21 listopada, dzięki GODZ OV WAR PRODUCTIONS, wydał swój trzeci album zatytułowany Redemtion. Przyznam się, szczerze, nie miałem okazji słuchać tej grupy, więc ciekawość jest tym większa.

Album otwiera The Hour of Justice, który zaczyna się tajemniczo i lekko melancholijnym riffem, z dobrze dobranym stemplem. Wokal główny, już zdradza trochę więcej, a zwłaszcza sposób ekspresji. Perkusja jest momentami trochę deathowa, ale riffy typowo blackowe, jest dobrze. Nie spodziewałem się tekstu po angielsku, poważnie. Wokale pomocnicze, też dają radę. Słychać nieco melancholii, a potem już jest intensywnie, a następnie lekki oddech, i odrobina atmopheric black metalu. Obiecujący początek. Lethargy zaczyna się trochę mocniej, bez wprowadzenia. Gitary dalej prezentują dobre riffy, z przewidywalną już perkusją, choć potem pojawia się, więcej blastów. Wokal nadal trzyma poziom. Wreszcie pojawia się trochę klimatu i tekst po polsku, ale tylko przez moment. Następnie znowu spada lawina partii perkusji, podchodzących pod death metal. Liberation Bliss zaczyna się spokojniej z deklamacją wokalisty, o dziwo po angielsku, ale poprowadzonej w dobry sposób. Następnie wracamy do tego, co, zespół zaprezentował, ale z nieco innymi riffami. Pozostałe kompozycje, czyli, Redemption, Widow Horizon oraz zamykająca płytę Virtues of Death , jest w podobnej stylistyce.

Czy trzeci album zespołu CIEŃ mi się spodobał? Muzycznie, zespół zaprezentował, fuzję, pominę już tą perkusję, która momentami jest, typowa jak dla death metalu. Różnorodność riffów jest, stemple też się pojawiają, więc tutaj, trochę grupa, mam wrażenie, że postawiła na ,,bezpieczne” balansowanie między black, melacholic black i szczyptą atmospheric black, dodam, też, że wokalista, był dobry. Sama okładka też jest w porządku, po lekkim szoku, anglojęzyczne testy, też trzymają poziom. Sama płyta w moim odczuciu jest trochę za długa, ale jest na odpowiednim poziomie, zarówno muzycznym i lirycznym. Jak tylko będę miał okazje w swojej okolicy usłyszeć CIEŃ, na żywo, zamierzam udać się na ich koncert.

8/10

Kacper Sikora (Relevart)

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.