Cobra Spell – Anthems Of The Night (2022)

Dawno nie byłem w Niderlandach. Zatem tam mam zamiar się wybrać, dokładniej z powodu zespołu Cobra Spell, który niezależnie 31 marca 2022 roku wypuścił, drugi swój mini album, zatytułowany Anthems Of The Night. Czy chcę, się przekonać jak wypadł ten mini album w porównaniu do pierwszego? Oczywiście, że, tak.

Tytułowy Addicted To The Night, który był singlem, rozpoczynają dynamiczne, wirtuozerskie trochę wręcz riffy gitar. Solówka jednego z nich stawiam na Sonia-ę Anubis, jest naprawdę super. Wokal Alexx-a Panza-a jest chwytliwy. Wysokie partie są wykonane w sumie wzorowo, druga solówka gitarowa też jest świetna. Proste partie perkusyjne, dostosowują się do lekkich zmian, tempa. Zespół nie ukrywa fascynacji latami osiemdziesiątymi, glam rockiem i heavy metalem, ja bym dodał tu jeszcze szczyptę speed metalu. Bas w sumie też ma swoją chwilę. Trzy solówki w jednym utworze, wychodzi, że się da i to jak. Jestem więcej niż zachwycony. Do tego tekst prosty, o osobie udającej się na nocny podryw, z autem.

The Midnight Hour to nieco inna perkusja, riff, lekko thrashowy. Oprócz tej, małej zmiany, Alexx nadal wywołuje emocje swoimi liniami wokalnymi w odpowiedni sposób, wokal wspierający, faktycznie go w nim wspiera. Tu też dobrych solówek nie brakuje, czy Esmée van Sinderen lub Sonia Anubis, naprawdę trudno stwierdzić. Pomimo nieco innej struktury ten utwór daje radę, choć jest odrobinę mniej przebojowy. Tematyka podrywu, jego skuteczności i miejsca, jest kontynuowana. Steal My Heart Away nie daje odetchnąć. Całe instrumentarium od samego początku, choć wokal jednak pozwala nieco odpocząć, tempo tylko nieco zwalnia. Mam tylko wrażenie, że tu wokale się dublują. Czy zostały nagrane przez tę samą osobę? Nie mam pojęcia, wiem na no miast, że brzmią świetnie. Tu znowu okazuje, się, że dziewczyna złamała serce, mężczyźnie, któremu chce od tego bólu uciec i się wręcz odciąć. Z muzycznych aspektów, poza tym co już jest znane, druga solówka jest więcej niż genialna. Na Accelerate natomiast pojawia się liryczny motyw wyścigów drogowych. Zawsze jakaś odmiana. Potwierdza to ryk silników, motyw znany z jednego z przebojów zarówno Manowar jak i Judas Priest. Solówka otwarcia jest zabójcza. Tempo naprawdę szybkie. Wracamy do zabójczego tempa, co pozwala stwierdzić, zarówno początek jak i koniec mini album jest z tak zwanym wejściem z buta, co akurat mnie cieszy.

Podsumowując drugi mini album niderlandzkiej grupy Cobra Spell, reprezentującej jednak kolejne pokolenie muzyków, to mieszanka heavy metalu, speed metalu i odrobiny glam metalu. Obie gitarzystki udowadniają swój kunszt, co istotne nie robiąc tego ,,sztucznie” zaburzając rytm utworów, co tak, też się zdarza. Proste teksty, ekspresyjny wokal Alexx-a. Ważne też jest to, że, przynajmniej ja słyszę tu oprócz inspiracji, zespołami takimi, moim zdaniem jak Judas Priest czy Manowar, autorską inwencję twórczą, także, jakiś cudem, pierwszy mini album Love Venom, był dobry, natomiast Anthems Of The Night jest idealny. Polecam w ciemno. Czekając na nowe kompozycje i pełnometrażowy album i kto wie, koncert w Polsce.

10/10

Korekta: William Burn

Kacper Sikora (Relevart)

Jestem miłośnikiem muzyki. Towarzyszy mi ona od zawsze. Natomiast za to, że moja muzyczna podróż pokierowała mnie na tak szeroką ścieżkę, jaką jest przede wszystkim metal, mogę być jedynie wdzięczny losowi. Nie ograniczam się jednak tylko do niej. Muzyka nie jest moją jedyną pasją, ale akurat nią będę się chciał z Wami dzielić. Wyrażając swoją opinię, zawsze będę gotów poznać Wasze zdanie. De gustibus est disputandum!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.