Tag: odkurzone po latach

Bez kategorii

Satyricon – The Shadowthrone (1994)

Po raz kolejny powracam do zespołu, który znowu przypomina mi, czasy szkolne i nie mówię tu tylko o gimnazjum, dla jasności. Tak jest! Znowu norweski Satyricon, z jego drugim studyjnym albumem, zatytułowanym The Shadowthrone, wydanym przez wytwórnię Moonfog Productions, dokładnie 12 września 1994 roku, która to została założona przez członków tej grupy, Tormoda Opedalaoraz Sigurda […]

Bez kategorii

Judas Priest – British Steel (1980)

Tak to jest z dobrymi zespołami, że samemu się chce do nich wracać. Tak właśnie jest u mnie z brytyjskimi tytanami heavy metalu czyli, Judas Priest. Dziś przekonam się, czy nieśmiertelny British Steel wydany w 1980, ale przeze mnie przesłuchany pierwszy raz w 2000 roku wielokrotnie, dalej zasługuje na miano jednego z ponadczasowych albumów w […]

Bez kategorii

Sabaton – Coat of Arms (2010)

Osoby śledzące mojego bloga wiedzą już, że nie pierwszy raz recenzuje album grupy Sabaton. Jest tak, chociażby z powodu, iż, łączy moje oba zainteresowania, muzykę i historię. Zainspirowany dość interesującej konwersacją z Martą, wezmę się za mający już dokładnie dziesięć lat, piąty studyjny album Szwedów, zatytułowany Coat of Arms. Napiszę, co sprawia że, pomimo upływu […]

Bez kategorii

My Dying Bride – The Angel and the Dark River (1995)

Brytyjski My Dying Bride, zwłaszcza dla fanów doom metalu nie jest obcy. Jeśli chodzi o mnie, szukając nie raz inspiracji, oprócz brytyjskiej grupy Paradise Lost, bardzo intensywnie zasłuchiwałem się w twórczości My Dying Bride właśnie. Szczególne miejsce w moich wspomnieniach ma ich trzeci album zatytułowany The Angel and the Dark River, wydany przez wytwórnię Peaceville […]

Bez kategorii

Megadeath – Endgame (2009)

Megadeath – któż nie słyszał, jakiegokolwiek z utworów czy albumów, tego zespołu. Założonego przez Dave Mustaine z powodu wyrzucenia go z szeregów zespołu Metallica. To sprawiło, iż powstał mocny konkurent dla Metallica(y). Tak czy inaczej, powróciłem do twórczości Dave, po dość długiej przerwie, a powodem ku temu był koncert Judas Priest, którego supportem okazał się […]

Bez kategorii

Katatonia – Tonight’s Decision (1999)

Dziś oto jest ten dzień, kiedy wracam, po krótkim, lecz dość intensywnym kontakcie, do zespołu, który dziwnym trafem został zastąpiony przez inny, w moim osobistym rankingu. Mam tu na myśli pionierów szwedzkiego doom metalu, czyli Katatonię, których swego czasu zastąpiłem amerykańskim Type of Negative. Jednak to uległo zmianie. Tonight’s Decision to album Katatonii, który słuchałem […]

Bez kategorii

Powerwolf – The Bible of the Beast (2009)

Jakiś czas temu wyraziłem swoją opinię na temat najnowszego albumu The Sacrament of Sin niemieckiego zespołu Powerwolf. Teraz po dłuższej przerwie, powróciłem do ich trzeciej płyty, wydanej 27 kwietnia 2009 roku, czyli ponad dekadę temu. Czy czas zadziałał na korzyść płyty? Czy moje ulubione utwory zostały zamienione na inne? No i czy nadal jest on […]

Bez kategorii

Judas Priest – Turbo (1986)

Zespołu Judas Priest nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Kiedyś wypowiedziałem się na temat ich ostatniego albumu Firepower wydanego w zeszłym roku. Dziś natomiast przekonam się, czy ich dziesiąty album Turbo, wydany 14 kwietnia 1986 roku, czyli 33 lata temu, przetrwał próbę czasu. Rozczarował czy zaskoczył? No i czy jakieś utwory pozwoliły ukazać swój ukryty potencjał. […]

Bez kategorii

Sabaton – Carolus Rex (2012)

Postanowiłem ponownie odświeżyć sobie kolejny, bo drugi już album zespołu Sabaton. Carolus Rex, bo o nim mowa, ma już ponad 6 lat od swojego wydania oraz jest szóstym albumem Sabaton u. Był to też pierwszy krążek, na którym zarówno po angielsku, jak i po szwedzku, przybliżone zostały dzieje Imperium Szwedzkiego. Dotyczoną onee zarówno jego powstania, […]

Bez kategorii

Sabaton – The Art of War (2008)

Tym razem przeniosę się do szwedzkiego Falun, miejsca narodzin Sabatonu, kapeli uwielbianej przez jednych, znienawidzonej przez innych. Sam lubię ich twórczość, może też z powodu mojego hobbistycznego zainteresowania historią. Tak czy inaczej, odświeżyłem sobie po prawie 11 latach przerwy, ich czwarty studyjny album zatytułowany The Art of War. Czy dalej mnie zachwyca lub nudzi? Jest […]

Back To Top