Kategorie
Bez kategorii

Reaper – Unholy Nordic Noise (2020)

Szwecja jest jednak bardzo bogata, jeśli chodzi o zespoły. Z racji większego zainteresowania grupami pokroju Midnight, akurat skandynawski Reaper przykuł moją uwagę. Tym bardziej iż 31 stycznia 2020, wydał swój debiutancki album, zatytułowany Unholy Nordic Noise. Czy okazał się równie dobry jak najnowszy materiał Midnight? Trzeba przesłuchać, aby się przekonać, więc to zamierzam zrobić.

Intro samo w sobie jest bardzo intrygujące. Tym bardziej iż rozpoczyna się bardzo tajemniczą deklamacją. Już pierwsze Hero of the Graveyard Flies jest plugawe do samego szpiku kości. Do tego wokal przypomina mi tu zarówno Shagratha z Dimmu Borgir lub Abbatha z Immortal. Natomiast w Severing Tentacles of Faith gitary brzmią bardzo podobnie, jak w polskim zespole blackowym Morowe, oprócz tego przynajmniej ja, słyszę tu więcej speed metalu, a solówka jest naprawdę godna uwagi. Na Arctic Wrath – Blood and Bone panuje istna blackowo-thrashowa rzeźnia. Poważnie. Order of the Beelzebub natomiast rozpoczyna się piekielnie chwytliwym riffem, a potem leci już z przysłowiowej górki. Choć tu zastosowanie chórków, jest bardzo interesujące. Horn of Hades, The Birth of War, Surrender to the Void , This Crystal Hell, Ravenous Storm of Piss oraz De krälande maskarnas kör to na początku wolny wstęp , lecz potem jest już tylko szybciej i mocniej. Na sam koniec otrzymujemy równie intrygujące Outro.

Dodając jeszcze parę słów na koniec. Jest to solidny debiut dla fanów polskiego Voidhungera czy norweskiej Aura Noir, choć jak wspomniałem, usłyszeć w nim da się też tam nawet Morowe Nihila. Jak na niecałe półgodziny materiału, jest dobrze. Może nie genialnie, ale potencjał moim zdaniem jest. Jestem ciekaw drugiej płyty szwedzkiego Reaper-a, bo debiut nie wypadł aż, tak fatalnie jak zakładałem na początku.

Korekta Paulina Wawrzusiak

8/10